12. Nieplanowany wpis.
Święta, święta i po świętach jak to mawiają. W ogóle nie miałam w planach wstawiać nowego wpisu, bo jakoś nie miałam pomysłu na niego. Właśnie nawet teraz już chyba z 10 raz usuwam wszystko i zaczynam pisać od nowa i zastanawiam się czy w ogóle coś dodawać. Widać mam taką potrzebę bo palce same kierują się w stronę klawiatury :). Ostatnio pytałam siebie na co mam tak naprawdę ochotę. Pierwsza myśl jaka mnie dopadła to były lody czekoladowe i na tym stanęło. Szczerze to myślałam, że bardziej siebie zaskoczę, np. tym, że najdzie mnie ochota na słuchanie muzyki, oglądnięcie jakiegoś skeczu a tu nic!!! Czasami sama siebie nie poznaję. Ostatnio szukałam jakiegoś występu kabaretowego w okolicy - patrzę Smile jest niedaleko mnie, w Krapkowicach stwierdziłam, że muszę tam pojechać. Nagle ni stąd ni zowąd odpuściłam sobie ten wyjazd. Sama z siebie stwierdziłam, że to bezsensowne. Dlaczego - nie wiem. W ogóle gdybym miała teraz do wyboru występ jakiegoś dowolnego kabaretu a występ jaki...